> Pokazalo sie na tej grupie w innym watku.
> http://www.octopusenergi.pl/
> Prosze o merytoryczna dyskusje w tym temacie !
Przeczytalem, zastanowilem sie ... no i mam pewne obiekcje natury
merytoryczno-technicznej.
Sama zasada dzialania jest prosta i oczywista - ot zwyczajna pompa ciepla z
rozbudowanym absorberem.
Taka sobie wielka lodowka, z tym ze zamrazalnik (mega zamrazalnik-Sopel
Lodu) jest na zewnatrz a wymiennik ciepla w mieszkaniu - i tyle.
(dziala to tak, ze zamrazamy powietrze na zewnatrz, a "zeberka" z tylu
lodoki umieszczamy w mieszkaniu)
Wszystko fajnie dziala dopoki absorber (zamrazalnik-Sopel Lodu) nie obrosnie
za bardzo lodem.
Im grubsza warstwa lodu tym wymiana ciepla bardziej utrudniona.
(wszak wiadomo, zeby lodowka dobrze chlodzila trzeba ja czasem rozmrazach -
czyli wlasnie pozbawiac lodu z zamrazalnika)
Owszem, cieplo zawarte w wodzie ma ogromna wartos w porownaniu do ciepla
powietrza (nie mylic ciepla z temperatura) - ale tez powoduje to ze
szybciej obrasta lodem.
(cieplo wlasciwe (oczywiscie zalezne od temp.) wody 4,19 [kJ/kgK], cieplo
wlasciwe powietrza 1 [kJ/kgK],
(dla przypomnienia - cieplo wlasciwe jest to ilosc ciepla (podawana w [J]
) potrzebna do podgrzana 1 kg substancji o 1 stopien [K])
zas cieplo przejscia fazowego tzn. cieplo
potrzebne do zamiany lodu o temp. 0 stopni C w wode o temp. 0 stopni C
wynosi 334 [kJ/kg])
Jak widac aby odebrac ta sama ilosc ciepla z powietrza trzeba tego powietrza
334 razy wiecej (masowo) niz wody w przejsciu fazowym.
Tak wiec prawda jest ze im powietrze bardziej wilgotne tym wiecej ciepla
mozna od niego odebrac z tej samej objetosci.
A gdy wieje wiatr to wokol absorbera przeplywa coraz to nowe "cieple"
powietrze od ktorego mozna odebrac energie.
Ale nieprawda jest ze pobor mocy wynosi 6W na kazdy stopien roznicy temp.
miedzy absorberem a wymiennikiem - im wieksza roznica tem. tym wieksza jest
potrzebna moc sprezarki, tym bardziej rosna straty. Z tego samego powodu
system ten jest dedykowany do ogrzewania podlogowego - bo 40 stopni C
wystarczy do ogrzania podlogi, ale do grzejnikow potrzebne jest ok 60-80
stopni C gdy na dworzu porzadny mroz.
Nie bede sie tu poslugiwal liczbami, ale szacuje ze podniesienie temp.
czynnika z -10 C do 80 C przestanie byc oplacalne z energetycznego punktu
widzenia.
Poza tym porownanie Polski do Skandynawi nie jest trafne, gdyz dzieki
cieplemu Pradowi Zatokowemu (Morze Polnocne praktycznie nie zamarza gdy
Baltyk jest skuty lodem) klimat jest tam bardziej sprzyjajacy temu typowi
rozwiazan technicznych.
Moim zdaniem urzadzenie to bedzie sie sprawdzalo (technicznie, ekonomiki nie
liczylem) gdy na dworzu beda temp. dodatnie. Wtedy Sopel Lodu bedzie mial
okazje rozmarznac.
I oczywiscie przy zastosowaniu ogrzewania podlogowego !!!
Czyli moze sie sprawdzic podczas wiosenno-jesiennych chlodow gdy trzeba sie
podgrzac tylko troche.
Calkowicie osobna sprawa jest kwestia ekonomiczna przy porownaniu kosztow
ogrzewania weglem kamiennym, mialem weglowym, drewnem i odpadami
drewnopochodnymi, gazem ziemnym lub propan-butan oraz pradem elektrycznym.
Przy pradzie elektrycznym pytanie jest jeszcze czy mamy licznik 1 czy 2
taryfowy.
Osobiscie bym nie zaryzykowal zastosowania tego jako jedynego zrodla
ogrzewania.
Pozdrawiam
Panoramiczny
student V roku wydzialu
Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa
Politechniki Warszawskiej